by Józef Massalski (1800 - 1845)
Dalibógże powiém mamie
NOTE: the footnotes have been removed from this text; return to general view
Language: Polish (Polski)
Dalibógże powiém mamie; On cóś złego zrobić gotów; Jęczy, wzdycha, ręce łamie, Klnie potęgę mych przymiotów, Nazwał serce moje lodem, Wzrok sztyletem, jeszcze kłamie Żem ja jego łez powodem; Dalibógże powiém mamie. W noc pod oknem mém narzeka, Dzień przepędza nieprzytomnie, Jak przy ludziach to z daleka, Jak bez ludzi to on do mnie. Chcę nań patrzyć, czuję trwogę, Chcę doń mówić i nie umiém, Chcę uciekać i nie mogę; Sama siebie nie rozumiém. Płakać muszę, gdy się żali; Gdy mu kładę dłoń na ramię, To mię jakiś ogień pali; Nie wytrzymam: powiém mamie. Lecz jak mama go połaje? On przypłacić może zdrowiem, Lub w dalekie pójdzie kraje; Ach nikomu nic nie powiém.
S. Moniuszko sets stanzas 1-4
About the headline (FAQ)
View text with all available footnotesText Authorship:
- by Józef Massalski (1800 - 1845), "Powiem mamie" [author's text checked 1 time against a primary source]
Go to the general view
Researcher for this text: Emily Ezust [Administrator]
This text was added to the website: 2018-01-10
Line count: 24
Word count: 118