by Kazimierz Andrzej Czyżowski (1894 - 1977)
O zwiedzionym żołnierzu
Language: Polish (Polski)
Był raz sobie żołnierz, co miał dwie kochanki, jedną na wieczory, drugą na poranki. Pytała go pierwsza, z buzią malowaną: "Powiedz, Grzesiu miły, co porabiasz rano, co?" "Rano siodłam konia, co tam rży przy żłobie, potem przez dzień cały myślę wciąż o tobie." Pytała go druga, z rumieńca kolorem: "Powiedz, mi najmilszy, co robisz wieczorem, co?" "Rozkulbaczę konia, zdejmę karabinek i z myślą o tobie idę na spoczynek." Zaśmiał się pod wąsem, że je zwiódł obłudnie, i chciał szukać trzeciej, bo miał czas w południe, tak! Aż tu pan kapitan woła: "żołnierzyki! Jutro pojedziemy aż na [ ... ]. Niech się każdy z swoją pożegna dziewczyną, zanim się nakryje ziemią, nie pierzyna, hej!" Grześ się idzie żegnać, już kupił prezenta, lecz w pośpiechu wielkim pomylił dziewczęta. Bieży tam, gdzie chodził co wieczór w zaloty, a pod drzwiami stoją buty od piechoty, oj! Wybiegła ze wstydem dziewczyna spłakana: "Miałeś przyjść wieczorem, a przyszedłeś z rana." Poszedł więc do drugiej, klnąc na diabłów trzysta, a tam ogień zaczął już artylerzysta, psia...! Wybiega dziewczyna z okropnym ferworem: "Przychodziłeś rano, lecz nigdy wieczorem." Widzi Grześ nieszczęsny, że to nie przelewki, myślał, że on zwodził, a zwodziły dziewki, oj!
Text Authorship:
- by Kazimierz Andrzej Czyżowski (1894 - 1977) [author's text not yet checked against a primary source]
Musical settings (art songs, Lieder, mélodies, (etc.), choral pieces, and other vocal works set to this text), listed by composer (not necessarily exhaustive):
- by Karol Maciej Szymanowski (1882 - 1937), "O zwiedzionym żołnierzu", 1920, published 1928 [ voice and piano ] [sung text checked 1 time]
Researcher for this text: Emily Ezust [Administrator]
This text was added to the website: 2025-11-10
Line count: 56
Word count: 193