by Kazimierz Andrzej Czyżowski (1894 - 1977)
Do dziewczyny
Language: Polish (Polski)
Czemu tak łzy ronisz, dziewczyno droga, czemu tak serdecznie płaczesz u proga? Chodź, najmilsza Zosiu, cudna panienko, ucieszymy ciebie naszą wojenką, hej! Pójdziesz sobie z nami na pińskie błota, damy ci karabin cały ze złota, a gdy na żołnierza spoglądniesz czule, każdy ci swe serce odda na kule, hej! Gdy do wieńca kwiatków zechcesz mieć dużo, granat ci zakwitnie płomienną różą, kule ci jak maki krwawe zakwitną, dymy ci uwiją wstęgę blękitną, hej! A gdy zechcesz tańce mieć i wesele, zamienimy nawet piątek w niedzielę. Zobaczysz, panienko, z naszego szańca, jak nas śmierć uprzejmie prosj do tańca, hej! Na wojenkę śliczną chodź, panno, z nami, będzie ci jak w raju ej, z piechurami. Każdy krew przeleje, dziewczyno biała, gdy takiego będzie mieć generała, hej! A jak który padnie, wrów się potoczy, to mu ucałujesz zamknięt oczy. A ujrzysz, że piechur i z grobu wstanie, taki każdy łasy na całowanie, hej!
Text Authorship:
- by Kazimierz Andrzej Czyżowski (1894 - 1977) [author's text not yet checked against a primary source]
Musical settings (art songs, Lieder, mélodies, (etc.), choral pieces, and other vocal works set to this text), listed by composer (not necessarily exhaustive):
- by Karol Maciej Szymanowski (1882 - 1937), "Do dziewczyny", 1920, published 1928 [ voice and piano ] [sung text checked 1 time]
Researcher for this text: Emily Ezust [Administrator]
This text was added to the website: 2025-11-11
Line count: 30
Word count: 150