by Wincenty Pol (1807 - 1872)
Translation Singable translation by Ferdinand Gumbert (1818 - 1896)

Śpiew z mogiłky
Language: Polish (Polski) 
Available translation(s): FRE
Leci liście z drzewa,
Co wyrosło wolne!
Znad mogiły śpiewa
Jakieś ptaszę polne.

Nie było, nie było,
Polsko, dobrze tobie!
W szystko, w szystko się prześniło,
A twe dzieci w grobie.

Popalone sioła,
Rozwalone miasta,
A w polu dokoła
Zawodzi niewiasta.

Wszyscy poszli z domu,
Wzięli z sobą kosy,
Robić nie ma komu,
W polu giną kłosy.

Kiedy pod Warszawą
Dziatwa się zbierała,
Zdało się, że z sławą
Wyjdzie Polska cała.

Bili zimę cała, 
Bili się przez lato, 
Lecz w jesieni zato
I dziatwy nie stało.

Skończyły się boje,
Ale pusta praca,
Bo w zagony swoje
Nikt z braci nie wraca.

Jednych ziemia gniecie,
A inni w niewoli,
A inni po świecie
Bez chaty i roli.

Ni pomocy z nieba,
Ani ludzkiej ręki,
Pusta leży gleba,
Darmo kwitną wdzięki.

Leci liście z drzewa,
Znów leci z drzewa,
O polska kraino, gdyby ci rodacy,
Co za ciebie giną wzięli się do pracy
I po garstce ziemi z ohczyzny zabrali,
Już by dłońmi swymi Polske usypali.

Lecz wybić się siłą
To dla nas już dziwy,
Bo zdrajców przybyło,
A lud zbyt poczciwy,

Authorship

Musical settings (art songs, Lieder, mélodies, (etc.), choral pieces, and other vocal works set to this text), listed by composer (not necessarily exhaustive)

Available translations, adaptations or excerpts, and transliterations (if applicable):

  • FRE French (Français) (Guy Laffaille) , "Chant de la tombe", copyright © 2017, (re)printed on this website with kind permission
  • GER German (Deutsch) [singable] (Ferdinand Gumbert) , "Polen's Grabgesang"
  • GER German (Deutsch) [singable] (Georg Friedrich Reiß) , "Polens Grabgesang"


Researcher for this text: Gerhard Dangel

This text was added to the website: 2003-12-27
Line count: 46
Word count: 180

Polen's Grabgesang
Language: German (Deutsch)  after the Polish (Polski) 
Baum, so frei und herrlich,
sahst die Blätter fallen!
Auf der Gruft ein Vöglein lässt sein Lied erschallen.
O Polen, welch Schicksal wurde deinem Heere,
deine treuen Kinder,
ach sie ruhen in der Erde.

Deine Städt' und Dörfer
sind nicht mehr zu schauen,
auf den öden Feldern
weinen deine Frauen.
Männer mir den Sensen
hat der Krieg genommen,

und die vollen Ähren,
sie sind umgekommen.
Warschau sah die Fahnen
unsrer Jugend wehen,
ja ein einig Polen
sollt aus dem Ruhm erstehen.

Und man kämpft' im Winter,
kämpft in Sommers Schwüle,
und der Herbst er sah uns
doch so fern dem Ziele.
Denn vergeblich kämpften
unsre tapfern Brüder

in die heimischen Dächer
kehrte niemand wieder.
Ruhten sie im Grabe ?
waren sie gefangen ?
sind die Heimatlosen
in die Welt gegangen ?

Ach der güt'ge Himmel
wie die Menschenherzen
hatten uns verlassen
in den bittern Schmerzen.
O mein armes Polen ! mein armes Polen !

O Polen, mein Polen, kehrten deine Brüder.
die der Krieg verschlungen, uns noch einmal wieder,
alle Grau'n und Schrecken
sollten bald verwehen,
und die neue Heimat
würde uns erstehen.

Ward auch ohn' Erbarmen
unser Land verraten,
rühme wird man ewig
Polens Heldentaten,
ward auch ohn' Erbarmen
unser Land verraten,
rühmen wird man ewig
Polens Heldentaten.

Authorship

Based on

Musical settings (art songs, Lieder, mélodies, (etc.), choral pieces, and other vocal works set to this text), listed by composer (not necessarily exhaustive)

    [ None yet in the database ]


Researcher for this text: Emily Ezust [Administrator]

This text was added to the website: 2003-12-27
Line count: 49
Word count: 209